Docs Against Gravity: W 4 miastach Polski ruszyły pokazy filmów psychologicznych

Miesięcznik „Zwierciadło” wytypował 11 dokumentów, które utworzyły sekcję kina psychologicznego. Jeden z nich otrzyma nagrodę w wysokości 2000 euro. Wszystkie można obejrzeć od 13 do 22 maja w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdyni.

W tym roku podczas festiwalu po raz pierwszy przyznana zostanie nagroda miesięcznika „Zwierciadło” w wysokości 2000 euro dla filmu. Bohaterowie filmów, spośród których wyłoniony zostanie laureat nagrody są inni, wyjątkowi, odstają, daleko im do tzw. „normalności”, paradoksalnie jednak w ich historiach można się przejrzeć, jak w lustrze. Swoją życiową postawą prowokują do szukania odpowiedzi na pytania nurtujące każdego z nas.

Poniżej prezentujemy opisy dokumentów, które zostały zakwalifikowane do kategorii kina psychologicznego:

Na barkach Lwa

Film przedstawia historię walki trojga ludzi z przeciwnościami losu, które uniemożliwiają im realizację życiowych planów i marzeń. Analizuje ich pragnienie utrzymania więzi z otaczającą rzeczywistością, a także mechanizmy i psychiczne procesy, które pozwalają nam zachowywać wolę walki nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Na barkach lwa

Między siostrami

Włochy. Dwie siostry, 70 i 90-latka, matka i ciotka reżysera, spędzają wakacje nad morzem. W ich relacji daje się odczuć podskórne napięcie, które szuka ujścia. Ma ono źródło w zdarzeniach z przeszłości – siostry porzucił niegdyś ojciec i obie mają za sobą nieudane związki. Chociaż miałyby się na co skarżyć, drobne radości życia wciąż zajmują je na tyle, że skutecznie odsuwają myśli o problemach. Jednak złych wspomnień nie da się w nieskończoność spychać w zapomnienie – nierozwiązane traumy domagają się ujawnienia.

Bracia

Film okrzyknięty został przez krytyków dokumentalną odpowiedzią na „Boyhood”. Jednak obraz norweskiej reżyserki Aslaug Holm podbija tę stawkę nie tylko prawdziwością przedstawionej historii. Tym razem mamy dwójkę głównych bohaterów: Markusa i jego młodszego brata Lukasa, a reżyserką jest matka, czyli najbliższa chłopcom osoba. Podobnie jak Linklater, Norweżka przez 10 lat nagrywała synów w różnych momentach życia, rejestrując ich dorastanie – zmiany fizyczne, jakim podlegały ich ciała. W przeciwieństwie do amerykańskiego twórcy, reżyserka nie miała żadnego ustalonego scenariusza, co otworzyło jej kino na nieograniczony świat dziecięcej psychiki, której fenomeny manifestują się często w błahych codziennych wydarzeniach.

Biały gniew

Kilka razy w roku gdzieś na świecie młody biały mężczyzna otwiera ogień w publicznym miejscu, zabijając od kilku do kilkudziesięciu osób. Film to opowieść Lauri’ego, niedoszłego sprawcy masowej strzelaniny. Niedoszłego, bo precyzyjne scenariusze zbrodni, którą przez wiele lat planował, wciąż pozostają tylko w jego głowie. Mężczyzna opowiada, jak stał się tym, kim dziś jest. Swoją narracją niejako udziela głosu innym sprawcom masowych zbrodni, których historie mogły być podobne, ale po tym, co zrobili, nikt już nie chce ich usłyszeć.

Dziwne elementy

Film Klebleeva to bardzo subtelny i impresyjny portret ludzkiego umysłu, który pomimo swojej potęgi, pozwalającej odkrywać tajemnice wszechświata, bywa bezbronny wobec kontaktu z innym człowiekiem, a także własnymi uczuciami.

Olmo i mewa

To niepokojąca refleksja na temat kreatywnych zmian w ludzkiej osobowości, przechodzenia z jednej jej fazy w drugą, rodząca pytania o to, co w naszym życiu jest prawdziwe, a co wyobrażone, co i na ile jesteśmy w stanie poświęcić dla realizacji samego siebie. To także obraz psychologicznego procesu, który każda matka musi przejść przed urodzeniem dziecka. Film łączy elementy fikcji i dokumentu, zanurzony jest w teatralnej stylistyce, tworząc inspirującą wielowarstwową hybrydę, w której życie i wyobraźnia okazują się jednym i tym samym zjawiskiem.

Krzesło ojca twego

Film jest delikatną i pogodną w tonie opowieścią o chorobie psychicznej i o podjętej z nią walce. To także Nowy Jork w soczewce – bo gdzie indziej mogą się spotkać ludzie o tak różnych zapleczach kulturowych? Hiszpański, angielski, jidysz, hebrajski, święte księgi, wspomnienia obudzone przez kolejne przedmioty, nadmierna miłość do czerwonego wina i wszędobylskie koty – wszystko to składa się na portret ludzi, którzy przed laty wypadli ze społeczeństwa, ale właśnie podejmują wysiłek, by do niego wrócić…

Zwykłe zaburzenie

Jacob Nossell to 27-letni student dziennikarstwa i satyryk cierpiący na porażenie mózgowe. Ma trudności z koordynacją mowy i ruchów ciała, cierpi na sztywność i skurcze mięśni, ale pod względem umysłowym jest na równi z kolegami. I na tym polega problem. Jest zbyt inny od reszty, aby ta zaakceptowała go jako normalnego, a zbyt normalny, aby móc zaakceptować proponowany mu w społeczeństwie los.

Rodzinne tajemnice

Z rodziną, nawet z tą najbliższą, wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach – tak mógłby brzmieć slogan reklamujący ten film. Duński reżyser Tom Fassaert postanawia z kamerą zgłębić tajemnicę własnej rodziny. Jego babcia – Marianne Hertz, dziś 95-letnia staruszka mieszkająca w RPA, w młodości z niewiadomych powodów wyjechała z kraju, porzucając trójkę dzieci i skazując je na sierociniec. Był wśród nich ojciec reżysera oraz jego brat, który cierpi na autyzm, prawdopodobnie w konsekwencji traumatycznych przeżyć. „Marianne Hertz: Modelka i Perfekcyjna Matka” – tak przedstawiały ją magazyny w 1950 roku. Jednak Marianne Hertz jako matce daleko było do ideału. „Jestem synem matki w masce” – przyznaje ojciec reżysera, sugerując, że nawet z pozoru najbliższa nam osoba może w rzeczywistości okazać się nieznana i nieprzewidywalna. Marianne w latach 50.ubiegłego wieku była modelką w Holandii, famme fatale, przez której łóżko przewinęło się wielu mężczyzn, a jednocześnie matką samotnie wychowującą trójkę dzieci. Z nieznanych przyczyn nagle zdecydowała się na wyjazd z kraju. Umieściła dzieci w domu dziecka, by po kilku latach zabrać je stamtąd. Z czasem zaoferowała ojcu Fassaerta pracę w RPA, ale gdy jego rodzice się tam przenieśli, nagle wycofała się z propozycji, pozostawiając ich samym sobie. Doprowadziło to do ich rozwodu. Najbardziej tajemniczą sprawą okazała się jej własna autobiografia, zatytułowana „My Double Life”. Napisana z pomocą nieznanego nikomu pisarza, nigdy nie znalazła wydawcy. Gdy ojciec reżysera zerwał kontakty z matką, ta przysłała wnukowi zaproszenie, z którego ten skorzystał. W dniu swoich 30. urodzin pojechał z kamerą, aby poznać powód dotychczasowych zachowań babci, a także rodzinnych rozczarowań, które wywołała.

Dziwny romans z własnym ego

Przejmujący, rozpisany na kilka aktorek i światowych metropolii, list miłosny reżyserki do starszej siostry, której życie przestało się układać. Rowan, piękna, przebojowa dziewczyna, wyjeżdża z zapadłej miejscowości do Londynu, gdzie studiuje sztukę, imprezuje i otacza się artystami. Świat stoi przed nią otworem – ale w pewnym momencie coś zaczyna się psuć. Choć listy z opisami kolejnych podbojów towarzyskich i zawodowych wciąż przychodzą, to daje się w nich wyczuć coraz bardziej gorzki ton. Presja bycia przebojowym i kreatywnym i brak akceptacji porażek odciskają coraz mocniejsze piętno na Rowan. Życie zaczyna wymykać jej się z rąk – choć walczy, by utrzymać się na powierzchni, wszystko zaczyna zmierzać do tragicznego końca. Film jest poetyckim esejem o siostrzanej więzi, depresji – chorobie XXI wieku – i samotności, przed którą nie ma ucieczki. Reżyserka tworzy portrety kilku postaci, które, podobnie jak jej siostra, mierzą się z własnymi demonami. Początkująca współczesna artystka z Londynu, mieszkająca w Los Angeles organizatorka imprez dla celebrytów i pracownica opieki społecznej z Holandii – wszystkie mają w sobie pęknięcie; zadrę, która nie pozwala im dostroić się do świata. Nacisk na sukces i popularność jest tak duży, że co wrażliwsze jednostki przestają sobie z nim radzić – a współczesna, konsumpcyjna kultura nie daje im narzędzi, żeby mądrze przepracować poczucie odrzucenia. Bohaterkom, uwięzionym w sieci mediów społecznościowych, bombardowanym sprzecznymi żądaniami rynku, brakuje sił, żeby odnaleźć się w tej rzeczywistości. I, niczym, przywoływana w filmie Pani Dalloway, skupiają się już tylko na zakupie kwiatów… Film oscylujący na granicy realizmu i poezji przypomina dzieła Richarda Linklatera skrzyżowane z serialem „Girls”. Jego powolny, nasączony podskórnymi emocjami rytm jest wizualnym poematem o generacji nie potrafiącej odnaleźć się w królestwie wolności.

Don Juan

Rosja, Niżny Nowogród. 22-letni wycofany, nieśmiały i nieporadny Oleg to student ekonomii, który ma objawy zespołu Aspergera. Jest niedojrzały społecznie i nie do końca dorósł jeszcze do roli mężczyzny. Za wszelką cenę poszukuje miłości i akceptacji, której nie jest w stanie znaleźć. Choć otacza go wiele osób, które chcą mu pomóc, ich działanie okazuje się bezskuteczne. Dominująca, neurotyczna i histeryczna matka Marina za wszelką cenę chce wyrwać syna z życiowego letargu i różnymi metodami próbuje otworzyć go na świat. Przede wszystkim jednak usiłuje znaleźć mu dziewczynę. Wymyśla niecodzienne terapie, aż w końcu znajduje teatralną grupę przygotowującą kostiumową wersję spektaklu „Don Juan”, w którym Oleg ma zagrać tytułową rolę.